#14 Historia upadku firmy Kodak, legendy rynku fotografii.

You may also like...

5 komentarzy

  1. Paweł napisał(a):

    Adrianie,
    Kawał dobrej roboty z artykułem, zapewne dużo czasu na jego opracowanie i wprost proporcjonalna satysfakcja co do jego utworzenia i publikacji. Na prawdę dobrze się czyta, a co do konkretów to pierwsze co mnie „uderzyło” to można spojrzeć na to jak bardzo zmieniły się standardy na przestrzeni lat, przykład: Kodak office 1902 – tak kiedyś trzeba było „pokazać się”, w XXI wieku standardem jest minimalizm.

    Dobrym akcentem jest to, że G. Eastman nie myślał tylko o zarabianiu pieniędzy czy tworzeniu czegoś nieprawdopodobnego, chciał po prostu ułatwić ludziom życie (tu tworzenie fotografii).
    Uproszczenie to klucz – nawet nazwa firmy miała być jednoznaczna, i to się sprawdziło.
    Tak samo sprawdził się chwytliwy slogan firmy. Nawet gdy Kodak opracowywał innowacje, co ważne nie zapominał o szkoleniach z ich korzystania dla grup odbiorczych (Wojsko podczas I WŚ)
    Mocnym punktem Kodaka musiało być kompletnie nowe podejście i nie banie się zatrudniania specjalistów i naukowców na stanowiska w firmie.
    Warte zapamiętania jest to jaką Kodak nałożył na siebie -Zobowiązująca- wizję! (Bycie liderem w szeroko rozumianej fotografii na całym świecie )
    Bardzo smutne jest to, że pomimo wydania tak wielkiej ilości pieniędzy (500000000) na Advantix Preview, „zaślepieni” tylko swoją wizją, i zapatrzeni na raport z początku lat 80-tych zignorowali postęp jaki już się odbywał. Porównałbym to do takiej sytuacji, sympatycznego porównania: Efekt kuli śniegowej. Lci sobie innowacja, na początku malutka, nie wydaje się aby miała narobić wielkich szkód, jednak jak się potem prawie zawsze okazuje ta kuleczka śniegowa rośnie i rośnie, zbierając ze sobą coraz więcej i więcej. A firma Kodak już na samym początku zachowała się w taki sposób, że po prostu tej malutkiej, niegroźnej kulce śniegowej najzwyczajniej w świecie – zeszła z drogi.
    Ciekawym zjawiskiem, i zapewne powszechnym jest to, że gdy patrzy się na takie raporty, prognozy to ma się wrażenie, że są one pisane na zamówienie. Przecież oczywiste jest to, że Kodak nie podpisałby się pod dokumentem, który obnaża ich technologię, strategię etc. Nie dopuściłby do publikacji raportu czy prognozy, która mówiła by o tym, że ich dni są policzone. Dlatego można było przeczytać delikatne zdania o tym jak to fotografia cyfrowa przegoni tradycyjną owszem, ale za całe długie 20 lat. To tak jakby telewizyjni eksperci mieli powtarzać, że Internet na czele z Netflixem czy Youtubem wyprzę tradycyjną telewizję. O nie, co to to nie! Mówi się co najwyżej o zatarciu różnicy, o współpracy itp.
    Jeszcze trochę o samym artykule 🙂
    Świetny wstęp, nie za długi, treściwy, dobrze wprowadzający, rzeczowy.
    Duży plus za wstawianie w artykuł książek, to dobre nawiązanie chociażby do PP z racji treściwej, dobrej wiedzy, która ma się udzielać, rozpowszechniać itd.
    Pomyślałem sobie, że smutne jest to, że jeszcze tak mało firm ma dział badań i rozwoju, myślę, że to powszechne zjawisko, które mam nadzieję kiedyś się zmieni.
    Zakładam, że są też tutaj osoby, które niekoniecznie muszą być związane z życiem przedsiębiorców, charakterystyką firm etc, etc. W związku z tym treściwe wytłumaczenie – całkiem prostych i życiowych – sytuacji oddziaływania między poszczególnymi działami istniejącymi w firmie idzie na korzyść poczytnego artykułu!
    Plus za wyjaśnienie odnośnie dwóch skrajnych ujęć innowacji!
    Ważne było ukazanie przez Ciebie pierwszego strzału ostrzegawczego ( lata 50 i cyfrowe zapisywanie na taśmie wideo ), bardzo dużo firm nawet tego nie zauważa, nie zdaje sobie sprawy, a przecież Kodak mógł to dobrze wykorzytać.
    Plus za dobre nawiązanie do firm Duracell, Coca Cola, KFC.

    Czekam na artykuł z Teslą, ale spokojnie nie śpiesz się, na dobre rzeczy potrzeba czasu.
    Moim zdaniem wyrażenie klucz tego artykułu: Staraj się zawsze kwestionować pewniaki!

    Ciekawostką niech będzie pytanie ile razy przeczytać ten tekst? Raz dla zapoznania się z tematem, drugi dla zrozumienia, trzeci dla przyjemności 🙂

    • Adrian Gorzycki napisał(a):

      Paweł!
      Ogromne dzięki za tak obszerny i miły komentarz! Dziękuję również za to, że zdecydowałeś się poświęcić swój czas na to, aby przeczytać moją skromną analizę przypadku Kodaka :)!

  2. Andrzej napisał(a):

    super artykuł, czuję że obecnie jestesmy świadkami początku upadania giganta nr1 na świecie – Apple, akcje regularnie rok w rok mają tendencję spadkową, produkty bez innowacyjności, dużo droższei słabsze od napływu chińskich i koreańskich gigantów (Samsung, Xiaomi, Huawei).

    Podobnie nie widze przyszłości Tesli mimo, że jej tak kibicowałem…

  1. 15 lutego 2018

    […] […]

  2. 2 maja 2018

    […] czas absolutnie dominowały na rynku, po pewnym czasie znikają. Dobry przykład stanowi tu firma Kodak. Kiedy przyszła radykalna zmiana technologii, firma broniła swojego status quo, który […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *